IMG_3781 96Genialny kowal wrocławskiego modernizmu Jaroslav Vonka przyzwyczaił nas do tego, iż jego dzieła „wymykają” się prostym interpretacjom. Wielokrotnie skrywają swoją tajemnicę, czyli coś, co czyni je w szczególny sposób powabnymi i zapadającymi w pamięci. Dotyczy to w pierwszej kolejności treści, które niewątpliwie muszą głosić jego dzieła. I tu właśnie stajemy bezradni. Bo niby znana nam jest tradycja ikonograficzna, bo nawet wskażemy wzorce formalne czy też podobieństwa, bo intuicja nawet coś nam podpowiada. Oto przykład: znakomita figura odlana z brązu, o demonicznym wyrazie twarzy, kształtach bliskich kubizmowi i ….. z subtelną gałązką z dorodnym owocem trzymaną w rękach [1]. Kim jest ta postać? Kogo reprezentuje? Jak zatytułować tę figurę? O tym, że temat ten bliski był Vonce, świadczy rysunkowy projekt jego ucznia Williego Tschernecka, który w pierwotnej wersji urny na prochy Vonki [2] chciał umieścić dwie postaci – jedna z nich miała uosabiać Kowala, a drugą miał być właśnie mężczyzna dzierżący w dłoniach gałązkę z owocem. W korespondencji do rodziny zmarłego kowala Tscherneck określa ją lakonicznie jako „ulubiony temat profesora Vonki”. Tyle, tylko tyle. Ale co on oznaczał dla jego mistrza? Kowal – wiadomo, to zawód artysty; ale – mężczyzna z gałązką? I …. nie znajdujemy odpowiedzi.